czwartek, 20 lipca 2017

Bujo inspirations.

Hello!
Jeśli jeszcze nie wiesz czym jest bullet journal, odsyłam cię tutaj. Jak już pisałam, stworzę serię z konkretnym opisem każdej części bujo wraz z kilkoma inspiracjami. Myślę również nad pokazaniem swojego bujo. Jednak nie mam jeszcze pojęcie w jakiej postaci to zrobię. Zdjęciami wyjdzie to bardzo długo. Myślałam o krótkim filmie. I tutaj pojawia się problem. Czy zna ktoś darmowy program do obróbki filmu? Nie, nie mam darmowego programu na laptopie. 

Co do dzisiejszego tematu... Przygotowałam inspiracje bujo. Te, które najbardziej mi się przydały i były pomocne. Czasami kopiowałam całą stronę, jak np. skarbonka świnka, a czasami tylko jakiś element np. bilety kinowe. W dodatku jest tutaj wiele technik: markery, cienkopisy, akwarele, kredki, długopisy, ołówki. Może kogoś zainspirują owe zdjęcia. Zapraszam!


wtorek, 18 lipca 2017

motywujemy24.pl


Siemka! Tak sobie siedzę i myślę, co tak właściwie nas motywuje. Dziś był jeden z piękniejszych dni lata. Biegałam. I to w sumie tyle :) Ale nie wyglądało to tak pięknie. Siedziałam sobie przy biurko z nogami na fotelu i pisałam ze znajomymi. Wcześniej dowiedziałam się, że we wrześniu mam ważne wydarzenie. Zaś potem, zgadała się rozmowa o wyjeździe nad jezioro ze znajomymi. I tak siedzę i myślę. Na ile jeszcze można sobie pozwolić. Moje bieganie kuleje. Może nie tak bardzo z braku chęci. Bo te jako takie były. Ale z braku tego dobrego punktu wybicia się na początku. Pierwsze dni powinny być idealne aby nas kopnąć w zadek. Może nie aż pod linijkę, no ale zgodnie z zasadami. Mi tego brakowało. Zawsze było coś. Wyjazd, impreza, praca. Oj ta praca. Z racji, że mieszkam na wsi, to pomagadam całe wakacje, dzień w dzień na polu. Oczywiście nie jest to 15 h na dobę. No ale nie idziemy gumkować kalafiorów o 12 w południe w największe słońce. Zazwyczaj czekamy na chłód. Potem jakaś kolacja. Kolejne mniejsze zajęcie. I co? Brak czasu wieczorem na bieganie. Ja budzę się o jakiejś 8.30 wieczorem, że powinnam iść biegać. No ale nie pójdę bo jest ciemno :) Super. I tak wyglądało wiele moich podejść. Już na samym początku musiałabym się nieźle podkładać aby w ogóle zacząć. No tak nigdy u mnie nie ma. Na rozpoczęcie diety wybieram dobry czas, bez sytuacji rozpraszających. I tak po chociaż tygodniu dobrego dietetycznie, fitnesowo życiu mam motywację do dawania z siebie 110%. Po prostu widzę, że mogę to zrobić. A gdy od razu rzuca się kłody pod nogi... Nie wiem jak was. No ale mnie to nie motywuje. I tak wyglądało moje bieganie. Dziś coś się zmieniło. Okazało się, że przespałam całą wiosnę podczas, której miałam trzymać pasa. Oj nie ładnie, nie ładnie Angelika. No ale są wakacje, jest więcej czasu wolnego. Można to spożytkować. Z resztą, te kilko, dwa zawsze od razu nas ożywia. Czujemy te dodane nam skrzydła. No i doszłam do wniosku, że trzeba jednak ruszyć tyłeczek. Mimo, że nie wygląda się źle. Po prostu nic cudownego. Tak bym to nazwała. I tak przez kilka osób stwierdziłam, że chyba dostałam to coś. Mam motywację. I poszłam biegać... Oj co to było za bieganie. O 15 po południu w słońce i chyba jakieś 30 stopni... Może tyle nie było, ale ja czułam na sobie kilka stopni więcej... Nie przebiegłam tak jak miałam bo po połowie moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Za nic nie chciało mi się biec gdy kark piecze mi słońce i leje się ze mnie pot. Chciałam tylko schować się przed skwarem. Jak przyszłam do domu, w sumie nie byłam zadowolona bo plan na dziś nie był osiągnięty. Mimo to endomondo pokazało ładną liczbę spalonych kalorii, więc zostaje to wybaczone.
No i to w sumie na tyle :D Dawka przemyśleń. I oczywiście motywacja obrazkowa! Zapraszam!

sobota, 15 lipca 2017

Inspiration: dressing table.

Witajcie!
Jak już pisałam w ostatnim czasie udało mi się kupić swoją pierwszą toaletkę. Nie ukrywam, że jestem z niej niesamowicie zadowolona. To było coś czego bardzo mi brakowało. Każda dziewczyna, która zajmuje się/pasjonuje się makijażem powinna mieć taki kącik. Nigdy nie miałam kosmetyków w łazience i nigdy się tam nie malowałam. I szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego jest grupa osób, która tak robi. Nie dość, że jest to na prawdę nie wygodne miejsce to w dodatku światło (zazwyczaj żółte) okropnie przekłamuje kolory! Coś o co się walczy w makijażu, o dobrze dobrane kolory. Toaletka w takim wypadku to podstawa. 
Dlatego dziś przychodzę z dosłownie kilkoma zdjęciami. Były one dla mnie najlepszą inspiracją. Mam nadzieję, że komuś również się przydadzą.





Możliwe, że pod względem szafki jestem monotematyczna. Jednak gdy podjęłam ostateczną decyzję, że taką toaletkę kupuję do decyzji pozostały detale. Takie jak 1 lub 2 szafki, krzesło, dodatki na wierzch, kolorystyka. Dlatego zdjęcia są mocno spersonalizowane. Wydaje mi się, że toaletka w bieli jeśli pasuje do naszego wystroju jest najlepszym wyborem... Oczywiście pomijając względy czyszczenia ;)
xoxo

środa, 12 lipca 2017

Diary: Baptism. My sweet godson. Perfect gift for baptism.

Witam!
W czerwcu był moment, że znikłam z blogosfery na około 2 tygodnie. Działo się u mnie dosyć sporo. Między innymi zostałam matką chrzestną. Przed samym wydarzeniem jakoś w miarę na chłodno do tego podchodziłam. Wiecie bardziej z myślą, że to taki "urząd" z przywileju. Chyba wiecie co mam na myśli. Nie byłam do tego przywiązana emocjonalnie... Z resztą wiedziałam, że małego będę rzadko widywać bo mieszka na drugim końcu Polski. Jednak po samych chrzcinach wręcz się w nim zakochałam :D Niby dziecko, nic nie mówi. Tylko śpi i się ślini a jest mega słodki! Aktualnie mam chyba najcudowniejszą tapetę jak do tej pory. I nie mogę się doczekać aż odwiedzę go po raz kolejny! Hehe takie krótkie przemyślenie na ten temat :D

poniedziałek, 10 lipca 2017

Review #24: Dramatic 204 marki EYLURE

Witam aniołki!
Przy recenzowaniu kosmetyków w 90% były to kosmetyki pudrowe, płynne, w kamieniu itd. A rzadko pojawia się coś innego. Jak np. teraz rzęsy.
Dostałam je na gwiazdkę od mamy. Tak, wiem. Testowałam je bardzo długo, ale to z tego powodu, że bardzo rzadko je noszę ;) Niestety ich na prawdę karykaturalny wygląd zawęża ich używanie do minimum. Tylko największe imprezy. 
Kupiłam je tak na prawdę na ślepo. Poszłam do sklepu. Wyglądały fajnie to je kupiłam. Nie oglądałam recenzji w internecie. I to był błąd... No ale nie będę więcej zdradzać. Zapraszam do czytania dalej!

sobota, 8 lipca 2017

Fashion show.

Witam!
Dziś trochę niecodziennie i chyba po raz pierwszy z taką tematyką... Przychodzę ze zdjęciami z pokazu mody. Było to XXIII Spotkanie z Modą w Łęczycy. 


Ciekawostką jest generalnie fakt, że wystąpiłam w nim jako modelka na pięciu pokazach. 
Namówiła mnie koleżanka. Na początku byłam bardzo sceptyczna ponieważ uważam, że na modelkę nie nadaję się w 100%. Czy to biorąc pod uwagę wzrost, wagę czy figurę. No ale jednak poszłam. I czego się obawiałam, nie zostałam tylko z jednym pokazem.

Wyraz kreacji był absolutnie artystyczny. Generalnie podobał mi się prócz jednego w którym to miałam na sobie coś ala plażowe ponczo do którego nie miałam nic prócz bielizny. Chociaż z jednej strony się cieszę, że miałam ten strój a nie jak niektóre dziewczyny gdzie szły bez staników w samej kurtce... Bo ,,tak jest sexi" jak to powiedział projektant ;)

Ogólne wrażenia mam bardzo miłe. Może za rok również się wybiorę, kto wie... Na koniec każda modelka czy też model dostał paczkę podarunkową od sponsorów wydarzenia. Miły akcent.

Tak, to jestem ja.

czwartek, 6 lipca 2017

New dressing table!

Witam!
Z zamiarem stworzenia sobie kącika do makijażu chodziłam od dawna. W kwietniu postanowiłam, że w końcu spełnię swoje małe marzenie. Na początku przemalowałam pokój. O tym możecie przeczytać tutaj. Następnym krokiem, tak na prawdę wieńczącym metamorfozę pokoju był zakup toaletki. 

poniedziałek, 3 lipca 2017

Renovation.

Witaj!
Co jakiś czas każde pomieszczenie trzeba odświeżyć i odmalować jego ściany. Ja swój pokój w końcu postanowiłam odmalować. Nie był on wcale jakiś brudny. Miał kilka kresek np. od zarysowania łóżkiem albo od liści kwiatu. I niestety to było widoczne. W dodatku moja tapeta w fioletowe kwiatki zaczęła odchodzi i po prostu mi się znudziła xd Niestety nie załapała się do zdjęć. Kolory lekko zmieniłam. Tylko jeśli chodzi o odcień. Wybrałam ładniejszy szary oraz miętę zamiast turkusu. Na początku było mi tak strasznie brak mojego turkusu, że to aż dziwne. Ale z czasem polubiłam nowy kolor. Okazał się bardziej kojący.






Co dokupiłam.
Z racji, że kolory troszkę mi się zmieniły postanowiłam dodać więcej miętowych akcentów. I tak powstały miętowe serduszka zamiast czerwonych. Przemalowałam je farbą do ściany i ładnie się trzyma. Kilka miętowych osłonek na doniczki, które dorwałam w Gramie. No i oczywiście główny zakup czyli toaletka. O niej rozpiszę się później.


Efekt po.







Zmian wielkich nie ma, ale mi te szczególiki bardzo się podobają.
xoxo

czwartek, 29 czerwca 2017

Bullet journal.


Witajcie!
Pewnego dnia wpadłam na filmik na temat bullet journala. I tak zakochałam się w tym bez pamięci. Ale zacznijmy od początku czym jest bullet journal. Otóż bullet journal to tak na prawdę system tworzenia kalendarza/organizera. Bardziej organizera, ponieważ kalendarz jest tam jako tylko baza. A więcej jest samych dodatków. Najważniejszym aspektem jest fakt, że samemu wybieramy jakie moduły chcemy mieć w swoim organizerze i takowe tworzymy. Wszystko rysujemy lub też jeśli mamy taką możliwość naklejamy. Tak więc jest to dla osób, które mają w sobie nutkę artystyczną. Zapewne większość z was pomyśli sobie ,,gdzie ja mam czas na taką zabawę". Nikt nie zmusza do idealnie precyzyjnego rysowania. To ma być tylko i wyłącznie wasza pomoc w znajdywaniu dodatkowego czasu. Owszem trzeba troszkę poświęcić aby coś tam stworzyć, np. kalendarz miesięczny czy też tygodniówki. Ale możemy rozłożyć sobie rysowanie przyszłego miesiąca na weekendy aktualnego miesiąca. I tak małymi kroczkami nam się uda.

sobota, 24 czerwca 2017

Absence.


Witam!
Nie było mnie tu... oj dwa tygodnie? Blisko tego. Maj i czerwiec to najbardziej zabiegane miesiące w roku. I przeliczyłam się ze swoimi siłami. Myślałam, że jakoś wszystko ogarnę i uda mi się systematycznie pisać. Niestety kilka spraw mnie pokonało. Nie miałam nawet czasu aby coś o tym tutaj wspomnie, że przez jakiś okres mnie nie będzie. Szkoła, zakończenie roku, kurs na prawo jazdy, kilka imprez i choroba wyłączyły mnie z blogowego życia. Na szczęście teraz zaczęły mi się wakacje i w końcu mogę ogarnąć lepiej swój czas i bloga. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ nie lubię mieć na sumieniu tej myśli, że zaniedbuje bloga. Już niedługo będzie druga rocznica bloga więc pisanie go jest już dla mnie częścią życia. Kiedyś pisałam posty w przód. Tak aby w sytuacji braku czasu móc coś dodać. Jednakże na to też nie miałam czasu. Po za tym nie chciałam zapychać bloga sobie jakimiś nie do końca dopracowanymi postami. Jeśli coś robić to porządnie a nie na odwal się!
(Zdjęcie stare)
Do usłyszenia!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Fit Insta Inspirations- Betsy Ayala

Często czytam repostaże o osobach, które wiele schudły. Szukam jakiejś motywacji a zaraz nowych nowinek w tym temacie ;p I tak trafiłam na bardzo ciekawą postać. Betsy Ayala. Gdy przeczytałam całą opowieść byłam w szoku. Po tym jak zawiodła ją najbliższa osoba 90% osób załamałoby się. A ona? Wręcz przeciwnie, utarła mężowi nosa ;p Brawa dla tej Pani! Tekst jest skopiowany ze strony fitness.wp.pl. Nie próbowałam budować nic na nim i pisać jako swoje, ponieważ tekst jest idealny. Zapraszam! Wszystkie żony w szczególności!

Betsy Ayala

sobota, 10 czerwca 2017

13 reason why.

Witam.
Oj bardzo zaniedbuje bloga. Nie tylko posty ale też komentowanie oraz odpowiadanie na komentarze... Nie mam kompletnie czasu. Na nic. Aktualnym moim celem jest przeżyć ostatni dni szkoły w których pytają a potem w końcu wolne. Wolny czas w którym to pracuję albo śpię. Miałam biegać od czerwca ale jak ? Ostatnio zaczęłam chodzić również na kurs prawa jazdy i to również zabiera mi kilka godzin tygodniowo. Co roku na wakacje czekam coraz to mocniej.


A co do dzisiejszego postu. Chciałam wam przedstawić popularny już serial 13 powodów. Był on bardzo reklamowany przez neflix. Dodatkowo Selena Gomez również go reklamowała. A gdy w końcu ktoś polecił mi go obejrzeć skusiłam się.

W skrócie...
Akcja rozpoczyna się od tego, że Clay dostaje 13 kaset z nagraniami od zmarłej koleżanki. Zadaniem całej zabawy jest przesłuchanie całości i podanie jej kolejnej, wskazanej przez Hannah osoby. Na kasetach opisane jest 13 opowieści/osób dla których Hannah popełniła samobójstwo.

niedziela, 4 czerwca 2017

Review #23: Maybelline, Master Contour V-shape Duo Stick

Mocne konturowanie twarzy nadaje się tylko i wyłącznie do telewizji, sesji zdjęciowych lub innych nagrań. W domowym zaciszu postanowiłam pobawić się produktem, który umożliwi mi konturowanie. Oczywiście nie tak karykaturalne. Minimalny, dzienny efekt. Nie chcę przecież straszyć na ulicy. Zapraszam na recenzję sticka do konturowania od Maybelline!

środa, 31 maja 2017

Insta Fit Inspirations - Sylwia Szostak

Heyka! Ostatnio mam bardzo mało czasu. Ogólnie na wszystko. I na pisanie i na komentowanie. Niestety ale maj u mnie to jeden z najgorszych miesięcy. Najbardziej zapracowany. Szkoła, dom, praca, blog... I do tego jeszcze jakieś 18... Czas ucieka między palcami. No ale jakoś próbuję chociaż coś wam tutaj napisać. Dawno nie było żadnej fit osoby. Dziś chcę wam przedstawić Sylwię. Możliwe, że już ją znacie. Jest on trenerką fitness jak i typowo na siłowni. Specjalizuje się jednak w tym pierwszym. Wydała nawet płytę z ćwiczeniami. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z jej osobą, a jeśli nie to może chociaż ze zdjęciami. Zapraszam!

niedziela, 28 maja 2017

Ulica Piotrkowska.

Witam na moim blogu!
Byłam w Krakowie, Warszawie, Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Toruniu, Poznaniu... I mieszkając zaledwie 30 km w linii prostej od Łodzi nigdy do tej pory nie byłam na Piotrkowskiej.
Myślę, że zanudzanie historią tego miejsca was nie zaciekawi, ale zdjęcia tak. A wtedy zainteresowane osoby będą szukać dalej informacji.
Co mogę wam w skrócie powiedzieć... Sama ulica jest bardzo długa. Jednak tylko jej część jest typowym deptakiem. I tutaj też jest mały haczyk. Deptak jest  na chodniku a nie na całej drodze. Wiem, że wiele osób wolałoby aby droga była zamknięta i w sumie się z nimi zgadzam. Tak jak jest to np. w Zakopanem na Krupówkach, wjeżdża tylko zaopatrzenie. Tutaj trzeba było się jednak pilnować, że jest to droga a nie pas dla pieszych. 
Sama architektura zachwyca. Można odnaleźć coś dla siebie. Ponieważ style są dosyć zrównoważone. Oczywiście po drodze mijamy kawiarenki, małe sklepiki, biblioteki i inne ciekawe miejsca.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć. To one wyrażają najwięcej.

wtorek, 23 maja 2017

Haul włosowo paznokciowy.

Witam!
Haul'e to u mnie bardzo rzadki pojawiający się post. Raz na rok robię tak duże zakupy. I w sumie mam o nich zawsze mieszane uczucia. No bo czy to nie dziwne chwalić się co się kupiło :D? Rozumiem jak ktoś mieszka za granicą, wtedy jest to ciekawsze... No ale tak jednak się zdecydowałam ponieważ o produktach do włosów nie piszę praktycznie w ogóle. Nie jest to moja bajka. Mojej mamy? Absolutnie. To ona wyszukuje mi wszelakie maski i olejki. Ja tylko nakładam to co mi podsunie. Hehe.


Zacznijmy od największego... Jest to wałek pod dłonie. Podkłada się go pod dłonie klientki gdy robimy jej paznokcie. Jak zawsze chciałam iść w stronę malowania kogoś, tak teraz zdarza mi się o dziwo robić komuś paznokcie. Bardzo mnie to cieszy. Z tego powodu zakupiłam też ten mega duży Cleaner. Niestety Cleaner i Aceton wychodzą u mnie niemiłosiernie szybko. Dodatkowo duże opakowania są bardziej ekonomiczne. Akurat to mi się nie wyostrzyło, ale są tutaj również naklejki na paznokcie, które dostałam w gratisie. Bardzo miły gest. Na pewno jakoś je wykorzystam, zwłaszcza te z kotami. Następnie są trzy opakowania jedwabi. Tak, wiem tego typu produkty nie naprawiają włosów tylko ukrywają zniszczenia. Zapewne tak jest. Ale po daniu moim włosom kilku porządnych pompek stają się one bardziej błyszczące ale nie tłuste, nie puszą się, są grzeczne. Wydaje się jakby nawilżał. Kolejna jest maska Sleek Line. Niestety to jest akurat mały błąd zakupy, ponieważ nie było produktu którego miałam na liście z tej marki więc wzięłam tę maskę xD Noo mogłam nie brać. Jeszcze sama nie wiem co kupiłam... Kot we worku. Na koniec jest olejek łopianowy na końcówki włosów. 
Generalnie nie ma tego jakoś bardzo dużo, za to cena jest spora. Ale trzeba dbać o włosy. Chciałam jeszcze wspomnieć o samym sklepie. Sklep Allepaznokcie znajduje się w Łodzi na ul. Piotrkowskiej 270. Jeśli znacie Łódź to zapewne wiecie, że przejść od manufaktura aż do sklepu to mega wyczyn. Wraz z koleżanką poszłyśmy te kilka km pieszo, ponieważ miałyśmy jeszcze kilka punktów do odwiedzenia po drodze. Sam sklep jest świetnie wyposażony. Dla osoby, która fascynuje się paznokciami czy też włosami to raj. Do tego sam wygląd sklepu był cudowny. Niestety akurat tam zdjęcia nie zrobiłam. Jednakże polecam wam odwiedzić ten sklep stacjonarnie lub online ;)
 xoxo

piątek, 19 maja 2017

Hybrids. Half a year ago -> now.

Od czasu do czasu trzeba zrobić zdjęcie, zapisać wymiary, efekty... Z czasem stworzymy bardzo fajną historię. W tym przypadku chcę wam przedstawić efekty nauki malowania paznokci. Tak, tak. Tak banalnej rzeczy. Ale uwierzcie początku nie są tak kolorowe ;)
Po pół roku tworzenia hybryd przychodzę z pierwszymi efektami nauki. Hybrydy robiłam praktycznie non stop. Były czasami tygodniowe przerwy. Nie o tym jednak chciałam powiedzieć. Pół roku daje mi już większą wiedzę oraz większą precyzję. Na prawdę nie sądziłam, że tak szybko będę robić manicure na całkiem ok poziomie. Oczywiście trwałość ich nie jest cudowna, ponieważ kolorowe lakiery mam z taniej marki. Zaś bazy już z lepszej. Dlatego w początkach nie potrafiłam dobrze ogarnąć tych produktów. Po zakupie pierwszej bazy od razu widziałam różnicę.


Oto moje najnowsze perełki. Są tak cudowne, że wciąż się im przyglądam. Do tej pory cały czas bawiłam się w jakieś wzorki itd. Brakowało mi idealnej precyzji więc stwierdziłam, że teraz przejdę na jedno kolorowe paznokcie. Jeśli ktoś chce zobaczyć jaki spory krok zrobiłam od ostatnich hybryd, zapraszam tutaj.

A jakie były wasze początki? Zaliczyłyście jakieś wpadki? xoxo

wtorek, 16 maja 2017

Review #22: Lovely Gold Highlighter.

Rozświetlaczo mania panuje już od którego roku  z rzędu. Wydaje mi się, że moda ta na długo nas nie odstąpi. Jeśli ktoś zakocha się w rozświetlaniu kości policzkowych to na zabój. Dobre produkty tego typu, co mnie cieszy, łatwo jest znaleźć w najbliższej drogerii. Są dzięki temu dostępne dla każdego. Jedyne co nam pozostaje to wybrać odcień ciepły lub chłodny.
Zapraszam na krótką recenzję rozświetlacza Lovely!

niedziela, 14 maja 2017

I'm blonde... again.

Stało się! Po raz kolejny i ostateczny zmieniłam kolor włosów. Poprzedni bardzo mi się podobał, nie mogę powiedzieć, że nie. Jednak jedynym wyjściem było farbowanie odrostów na ciemny brąz a wręcz czarny a tego nie chciałam. Myślałam, że ten brąz będzie jaśniejszy ponieważ chciałam wrócić do swojego koloru bez kolejnego farbowania. Prawdopodobnie jakoś przeżyłabym ten niechlujny odrost. Okazało się jednak, że w czerwcu mam kilka imprez w tym jedną gdzie będę upamiętniona na zdjęciach. I tu pojawił się problem. Nie chciałam zostać zapamiętana przez nowego członka rodziny jako osoba z 3 kolorami na głowie i dziwną fryzurą. Rozważałam związanie w kok, ale nic mnie nie zadowalało. Wykończenie przy twarzy był bardzo niskiego poziomu. I wyglądałam jak jajko :D I tak podjęłam decyzję o zmianie koloru na jaśniejszy.

Niestety nie mam zdjęcia ukazującego odrosty, które miały już blisko 10 cm.

czwartek, 11 maja 2017

Magic muffin...

Czyli mugcake. A czemu jest to tak wyjątkowe? W połączeniu kilku prostych składników otrzymamy piękną muffinkę. Oto przepis.
Składniki:
-2 łyżki mąki
-15 g białka
-słodzik
-łyżka oleju
-2 jajka
-orzechy
-1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
-dodatki na wierzch
Wykonanie:
Wszystko razem zmiksować. Piec w mikrofali ok 5 min.


Czyż nie wygląda obłędnie pięknie i smakowicie? Niestety wszystko to jest zachwalane w internecie nie zawsze jest piękne na żywo. Owszem przepis miał jakieś potencjał. Niestety jest to absolutny bubel. Wykonałam według przepisu dokładnie co do szczegółu. Nalałam do 4 foremek i piekłam 5 minut. Wyrosły pięknie. Koloru nie miały ale na zdjęciu też tak było. Okey. Posmarowałam prowizorycznie dżemem na wierzchu i ugryzłam. Fuj fuj fuj! Nie dość, że suche jak diabli. To po brzegach jakby nie dopieczone a w głębi muffinki istny kamień. Koszmar. Co do smaku był prawie ok. Brakowało jakiejś słodyczy, troszkę. Do tego samo ciasto jakby się skurczyło i przechyliło się w jedcną stronę. Ogólnie nie nadawało się to nawet dla zwierząt. Kompletne dno. W takich momentach zawsze jest mi szkoda składników... A mogłam je tak dobrze wykorzystać. No cóż. Czasem bywa i tak. Patrząc na ilość postów i ideałów w internecie aż musiałam napisać o tym, że czasem internet kłamie. I aby naleść ten idealny przepis trzeba wiele zmarnować produktów ;p xoxo

poniedziałek, 8 maja 2017

Shopping on sale. Rossmann -49%.

Cześć!
Na przecenach Rossmannowskich byłam już chyba 3 razy. Tym razem jednak poszalałam ale z listą zakupów. Z czego jestem dumna. Na początku dodałam post o moich planach zakupowych. Spełniłam swoje założenia w większość. Zakupiłam to co najważniejsze. Na szczęście poprawiłyście mnie, że nie ma podziału na produkty. A było 9 dni w które było -49% na produkty do makijażu. 
Już pisałam w tamtym roku jak ta przecena wpływa na ludzi i tworzy się małpi gaj.
W tym roku atmosfera było dużo lepsza. Chyba dzięki temu, że przecena była na wszystko. Również produkty były non stop dowożone. I to mi się podoba. Wcześniej wyglądało to tak, że przeceny wydawały się dla mnie wypychaniem starych produktów. Na szczęście zmieniło się to.


Zakupiłam:
•eyeliner-ponownie ten sam. Bardzo dobrze się sprawdza.
•tusz Studio Lashes- genialny, szkoda, że nie wodoodporny.
•puder bananowy. Bardzo ładnie matowi i pachnie.
•2 pomadki Maybelline. Wybrałam chyba dwa najcudowniejsze odcienie.
•bronzer Lovely. Niestety wtopa. Okazało się dopiero w domu, że ma on dwa odcienie. Pani w sklepie nie chciała wymienić mi go na jaśniejszy odcień. Pierwsze podejście z nim do malowania okazało się katastrofą. Zobaczymy jak dalej.
•korektor affinitone. Ładuje pracuje. Zobaczymy jak dalej będzie się testować. Nie mam pojęcia czemu nie mam go na zdjęciu.

Jak widzicie nie jest tego dużo. Kupiłam tylko to czego mi brakowało lub się skończyło. Ostatnio tak się zastanawiałam nad skompletowaniem takiego pełnego zestawu makijażowego z wyższej półki cenowej. Co byście mi polecił? Możecie polecać wszystko, od baz po tusze ;) xoxo

piątek, 5 maja 2017

Crochet tablecloth.

Witam!
Dziś opowiem wam o moim małym dziele. Mam nadzieję, że coś takiego również was zainteresuje.

Od 2 lat tworzyłam ten obrus. Przez pierwsze dwa tygodnie zrobiłam blisko 70%. Potem niestety złapał mnie tak ogromny leń, że nie mogłam zmotywować się do ukończenia go. Ostatecznie skończyłam go przed świętami Wielkanocnymi. Nie mierzyłam jego dokładnej długości ale idealnie pasuje na 3 metrowy stół.  Zużyłam na niego około 13/14 dużych kordonków. Tak więc gdy ktoś pyta mnie ile taki obrus kosztuje mam do wyboru powiedzenie absurdalnej ceny lub po prostu, że jest bezcenny ;) Zresztą nie wiem, czy mam ochotę powtarzać proces twórczy jeszcze raz. Mimo, że moja prędkość tworzenia na szydełku jest bardzo dobra to nie jest to wystarczający argument ;D W końcu wiem co czują osoby, które męczą się nawet z małym kwiatuszkiem.

poniedziałek, 1 maja 2017

1 part renovation , free, nyx face award.


Cześć!
W końcu nadszedł wymarzony długi weekend majowy. Z racji matur oraz kilku dni dyrektorskich wracam do szkoły dopiero 15 maja. Coś cudownego. Miałam małe plany na ten okres. Niestety pogoda mi nie sprzyja. Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie ładniejszy.
Od sporego czasu chodziłam z zamiarem odnowienia kolorów w pokoju oraz dokupienia kilku rzeczy. W sobotę wraz z tatą odmalowałam swój pokój. Mimo, iż na pierwszy rzut oka pokój wydawał się czysty to gdy dobrze się przyjrzeliśmy było widać ubrudzenia od np. liści kwiata lub smug od kaloryfera na suficie. Mimo to wydaje mi się, że kolory ładnie się utrzymywały przez te 5 lat. Wow. Minęło już 5 lat odkąd wprowadziłam się do swojego pokoju. A wydaje mi się jakby minął dopiero rok. Całego efektu po wam jeszcze nie pokażę. Muszę kupić kilka rzeczy w Ikei i Pepco ;) Zastanawiam się również nad zakupem toaletki. Mam jednak problem z kolorem. Ponieważ meble mam w określonym kolorze drewna a z tego modelu mebli nie ma akurat toaletki. Tak więc za około miesiąc, myślę, że skończę swoją mini misję.
Trwa właśnie konkurs nyx face award poland. Jest to konkurs dla pasjonatów makijażu. Może zgłosić się praktycznie każdy. Z zgłoszonych prac wybierana jest najlepsza 20. I przechodzą oni do następnego poziomu i dostają nowe zadanie. Zadania nie są wcale tak łatwe. Nie polegają na wykazaniu się precyzyjną kreską lecz zdolnościami artystycznymi popartymi  niesamowitą wyobraźnią. A mówię wam z tego powodu, że aktualnym zadaniem ,,nature goddness" jestem zachwycona. Wszystkie zgłoszenia zapierają dech w piersiach. Oczywiście nie są dla mnie idealne... Wszystkie są w sumie kopią siebie! I różnią się małymi detalami. Nie pojmuję dlaczego każda musi mieć te rogi!? Brak indywidualności. Hehe. Kto wiem, może za rok się zgłoszę ;D Musiałabym popracować z kamerą oraz zakupić dodatkowe oświetlenie oraz program... Zobaczymy jak się odnajdę w klasie maturalnej.
Chciałam również podziękować za 100 000 odwiedzin! Nie spodziewałam sie, że wybiją tak szybko... Nic z tej okazji nie przygotowałam... Postaram się o jakąś niespodziankę na 2 rocznicę :)

Na koniec wrzucam wam moje ostatnio pokochane piosenki. xoxo

piątek, 28 kwietnia 2017

Insta Fit Inspirations - Sophia Thiel

Niezaprzeczalny jest fakt, że pięknie dziewczyny podbijają instagrama. Młoda Niemka jest tego przykładem. Sophi jest nienaganna. Piękny wygląd, świetna fryzura i styl życia. Można powiedzieć by, że jest idealna. Oczywiście taka na pewno nie jest, ale jest nie podważalnym wzorem. Dodatkowym aspektem jest fakt, że udało jej się pokonać własne lenistwo i wygrać wojnę z nadwagą.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Review #21: L'oreal True Match

Recenzowałam już kilka podkładów. Każdy z najniższej półki. Były one dobre jak za tak niskie ceny. Jednak obiektywnie patrząc nie powalały ;) Na jesienno-zimowej wyprzedaży w Rossmannie kupiłam coś lepszego. Na to bynajmniej wskazywała cena.  Zapraszam na recenzję L'oreal True Match.

sobota, 22 kwietnia 2017

Training plan.

Witam serdecznie!
Moim tegorocznym postanowieniem jest porządne podejście i praca związana z bieganiem. Zacząć biegać zimą jest bardzo trudno. Moich podejść było kilka. Naprzemiennie z kilkoma wyjazdami a także niesprzyjającą pogodą, moje bieganie nie zachwycało. Mam takie podejście, że jeśli się za coś biorę to na 100% a nie na odwal się. Ostatnio pogoda nas nie rozpieszczała. Wracając do domu i mając wiatr non stop w twarz byłam już niesamowicie zmęczona. W dodatku bieganie w niskiej temperaturze a bieganie pod ostry, zimny wiatr to dwie inne rzeczy. Nie chcę się tu usprawiedliwić za wszystko. O nie. Troszkę leniuszka też miałam. Pogoda wraz z majówką wraca do nas z nadmiarem. Ma być cudownie. Trzeba więc to wykorzystać ;) Przychodzę więc dziś do was z moim aktualnym planem treningowym. 

środa, 19 kwietnia 2017

Must have on -49 % in Rossmann.

Wyprzedaże -49% w rosmmannie to chyba najgorętszy okres wyprzedaży w beauty sferze. W tamtym roku z lekka na ślepo poszłam do sklepu. Wiedziałam, że chcę kupić korektor i na tym się skończyło. W tym roku postanowiłam podejść do tego konkretniej. Wypisać sobie dokładną listę tego co zamierzam kupić na pewno oraz to co chętnie bym przetestowała. O tych produktach wiem tyle ile wyczytałam z opinii w internecie ale może zaciekawi kogoś na co w tym roku zwracam uwagę. Zapraszam!

HD Liquid Coverage Foundation- podkład całkiem dobrego krycia jak za tą cenę. Opinie są dwuznaczne. Jedni kochają od od początku do końca, a inni po kilku dniach zauważają, że podkład wpływa na ich cerę. Niestety niekorzystnie. Zobaczymy, które twierdzenie jest prawdziwe.

Lovely Pump Up- chyba każdy miał ten tusz prócz mnie. Kończy się mój aktualny. Zachęcona wieloma dobrymi opiniami o nim, zamierzam go kupić.

Affinitone korektor- podobno dobrze utrzymuje się na powiece. A na tym mi zależy. Moje aktualne korektory absolutnie nie radzą sobie jako baza pod cienie. A bez bazy cienie mają dużo niższy czas perfekcyjnego wyglądu.

Wibo eyeliner- posiadam ten sam. Niestety już się wypisuje. Kształt pędzelka jest idealny. A sama formuła fenomenalna. Używam go prawie codziennie a wytrzymał on prawie rok. Warty zakupu.

Wibo banana powder- i znów braki w kosmetyczce. Niedługo zbliża się ważny dla mnie dzień. I moja twarz musi być dobrze zmatowiona. Podoba mi się ten puder ponieważ ma odcień żółci, który uwielbiam oraz nadaje lekkie rozjaśnienie.

Wibo Go Nude- spodobała mi się pigmentacja w testerze. Wygląda bardzo obiecująco. Prawdopodobnie kupię tą paletę a jedną z moich oddam siostrze.

Maybelline pomadka- od dawna przyglądałam się tym pomadką. Cena troszkę mnie odstraszała ponieważ chciałam wybrać same kolory nude. Na przecenach na pewno kupię choć jedną. Nude a może kolor. Sama jeszcze nie wiem.

Mam nadzieję, że tegoroczna wyprzedaż obejdzie się bez tego całego szału ;) Już jutro zobaczymy jak to będzie. Wrzucam wam jeszcze całą rozpiskę gdyby ktoś potrzebował.
20-28.04.2017 na wszystkie produkty

A wy macie już swoją listę aby zakupy robić z głową ;)? xoxo

niedziela, 16 kwietnia 2017

Easter greetings 2k17.

Dzień dobry ♥
Mam wrażenia jakbym ostatnie życzenia wielkanocne pisała wczoraj. Czas niesamowicie szybko płynie...

Życzę wam aby święta Wielkanocne były spędzone w gronie rodzinnym, w cudownej atmosferze. Przeżyjmy święta również duchowo a nie tylko ,,za rodzinnym stołem". 
Jest to idealny moment do zatrzymania się i spojrzenia na swoje życie ze świeżej perspektywy. 

Nie jestem zorientowana czy w tym okresie w innych religiach też obchodzone jest jakieś święto... Więc życzę wam po prostu udanego weekendu!


 Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!

czwartek, 13 kwietnia 2017

Citrus muffins.

Witam.
Jeśli ktoś chce powoli zacząć bawić się w wypieki, powinien zacząć od muffinek. Przepis jest niesamowicie prosty. Mieszamy produkty sypkie a następnie produkty płynne. I gotowe :)! Następnie możemy zacząć bawić się dodatkami, kremami lub nadzieniami, dżemami. Jest też to świetny patent na urozmaicenie urodzin młodej dziewczynki. 

Cytrynowe muffinki.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Insta Fit Inspirations - Jarosław Wilczyńki

Witam.
Jeden z najpiękniejszych momentów na blogu... gdy moja seria o inspirujących osobach nie jest tylko opisem poczynań sławnej osoby, ale również przedstawienie mniej znanych perełek z którymi można porozmawiać. To cudowne uczucie.
Dzisiejszy post jest wyjątkowy. Mam przyjemność przedstawić wam Jarosława. Każdy kto ma do czynienia ze sportem lub chce zmienić swoją sylwetkę musi pokonać wiele przeciwności losu oraz nieudogodnień. Jarek jak i inne osoby, które są niepełnosprawne mają podwójne  zadanie. Zawsze takie osoby mnie inspirowały i nie mogłam sobie wyobrazić skąd biorą one motywację. Bardzo się cieszę, że dano mi z nim porozmawiać i dowiedzieć się kilku rzeczy :) Zapraszam!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Faking it

Dzień dobry!
Recenzując serial SKAM, może troszkę ostro mówiąc, uznałam, że jest on trochę przerysowany i koloryzuje nastoletnie imprezy. Wtedy myślałam, że serial ten jest trochę takim typowym serialem na odstresowanie ;) No właśnie.. Było, minęło. I po obejrzeniu tego serialu moje zdanie na prawdę uległo zmianie. 


~Dwie najlepsze przyjaciółki, Karma i Amy, decydują się udawać lesbijki, by zyskać popularność.

sobota, 1 kwietnia 2017

Najmodniejszy makijaż 2017 roku! Dzienniak.

Cześć :D
W końcu wyczekiwany post z makijażem. Przychodzę dziś z najświeższymi radami jak wyglądać modnie w 2017. Zniewalający makijaż powinien przyciągać wszystkich spojrzenia na ulicy, w szkole czy pracy. Kilka rad, jak osiągnąć idealny dzienny makijaż. Zapraszam ♥!

środa, 29 marca 2017

Baby boomer

Witam słoneczka!
Mama powtarzała mi, że zadbane dłonie i paznokcie to wizytówka każdej kobiety. Dlatego trzeba dbać by były czyste i schludne. I dziś zajmiemy się właśnie tą dzieciną i pięknym efektem do którego wykonania nie potrzeba, aż tak wiele.

Pierwsze skojarzenie to dziecko? W gruncie rzeczy efekt ten jest w odcieniach różu, nude, bieli i delikatnych brokatów.  A te kolory są zazwyczaj powiązane z małymi istotkami... Polega na dopasowaniu kolorystyki idealnie do naszej dłoni. Wygląda to więc tak jakbyśmy miały swoje pazurki naturalne a tylko na czubeczka umazały je brokatem lub też miały w jaśniejszym odcieniu czyli ombre z różu do bieli. Efekt jest zniewalający. Przede wszystkim jest to świetna alternatywa dla klasycznego frencha czyli prostej, równej, białej końcówki. Jest on równie piękny, ale trzeba nabrać wprawy aby narysować idealnie prosto swoją kreskę. A bardziej zaawansowane łuku. 


Sama ostatnio tworzyłam frencha. Jak każda sroka na punkcie pazurków kocham długie. Wpadłam jednak na pomysł ścięcia ich do takiej łopatki. Jak szybko pomyślałam tak i zrobiłam ;) Było mi ich szkoda ale w głowie miałam jedną myśl, ,,w końcu pogram na wf". Przy takiej długości boję się aby nie zrobić komuś krzywdy i zawsze idę robić fitness na salce a gry zespołowe omijam. Teraz w końcu mogłam się wyszaleć ;D Hihi.


Jakość zdjęcia jest mizerna, ale już niedługo mam zamiar zmienić telefon na lepszy. A dlaczego nie robię zdjęcia aparatem? Dosyć trudno jest utrzymać pół kilową lustrzanką w jednej dłoni i tą samą dłonią wyostrzyć i cyknąć zdjęcie ;) Statyw też w tym nie jest najlepszy.

Podoba wam się ten efekt? Mi bardzo. Jest idealny na każdą okazję. xoxo